mały pająk tka sieci
w rogu przy oknie jest mu wygodnie
zaznał głodu nikotynowego
bo to mój pokój lubię jarać
pająk ciągnie jak smoczek przy wiadrze
jaranie jest zdrowe
tylko z buzi...
mali wolni
jak mustangi w Arizonie
latem jak ryby
całymi dniami w wodzie
po lasach obozy
noce w szałasach
jesienią tropiciele łosi
wielcy łowcy
zamknięci w swoim małym świeci
koledzy z...
tak sobie siedzę w pokoju
myślę że przyjaciel czas jesienny przepadł
pozostawił na alei mokre zbrązowiałe liście
coś mnie trzyma za dłonie
uwolnić się nie mogę
myślami siadam przy starej lipi...
nakręcony idę do przodu tik -tak
trzy wskazówki na rozdrożu
wskazują czas na niebie i ziemi
na parę minut odchodzę od barw
doganiają nas sekundy tik-tak
zapominamy siebie na jakiś czas
on...
piękna pani złoto na głowie
babie lato w dłoniach
idzie aleją parkową
lekko wieje wiatr
w głowie nas dwoje
słońce ma słoneczną twarz
niepogoda jest dobra na wiersz
odchodzi bo co tu rob...
słaby goły okryty wspomnieniami
samotny niebezpiecznie
niepotrzebny jak plastikowy kubek
wiem co to szczęście
z każdym dymem papierosa mniej
uchodzi sen jak na słońcu rosa z liści
z p...
w dłoniach ściskam krótko
jak lejce trzymam nerwy
kiedy podróż życiem się mi przyśni
spokojna pełna obrazów pozytywnych myśli
przy tym wozie pędzą konie prawie galopem
omijam życie całkiem b...
sznur na szui
w dłoniach czerwone dwie cegły
burzę świat niedoskonały
burzę prawdy i wady
mam dość patrzenia przez małe okna
w głowie w sercu ból cierpienie
pytam za co dlaczego widzę...
ten dzień zmęczył mnie
nie wiem co to znaczy
kto wytłumaczy
dobry bóg patrzy
nagradza lub każe
wierzę że wybaczy
na sen ciepły kubek herbaty
brak sił nie usprawiedliwia dnia
noc skra...
nawet gdy promienie słońca
nie rozproszą mroku serca
miłość tonie wyciąga małe dłonie
w oczach niesie smutek i zmartwienie
ciągle brakuje dobrych słów
na pocieszenie noc głodna
szczęście to...
zdziwiony wychodzę z chaty
dziwny świat jak my
niby tacy sami a jednak z różnymi poglądami
damy radę przy współżyciu co nie Krysiu
idziemy ciemna ulica
idę od latarni do latarni
trafiam do d...
sam w pokoju jak bez ręki
cztery białe ściany o zapachu śmierci
na szpitalnym łóżku jasność
idą piguły w habitach ciasnych od białości
za drzwiami życie zmęczone
za drzwiami drzemie niepokój...
ponury dzień biegnie pod górę
każdego co dnia to samo się wlecze
spóźniony czas wyczekuje na czerwony autobus
ostatni bocian na łąkach
błąka się schronić się bidula nie ma gdzie
dobrzy ludzie...
kwiecień plecień poprzeplata
duch silniejszy niż materia cała
zmarł papież serce moje umarło razem z nim
Dawidowi podczas poligonu rozdwoiła się jaźń
tak blisko byłem celu życie mnie odmieniło...
wybiegam myślami przed siebie
niepotrzebnie
między wami tyle ciepła
czuję miłosne uniesienie
bicie serc dobre słów pocieszenie
zanurzony w strachu
łzawią oczy smutne zakłopotane
na chwi...
zrywać cię jak trawę garściami
z końmi biec po zielonym blasku
kolorowo w głowie
zapleść warkocz nad brzegiem rzeki
rozłożyć koc chmurowy
rozlać się między wzgórzami
wzbić się ponad szczy...
rozespany odwiedzam balkon
każdego dnia o poranku zapalam papierosa
świeży powiew uchylam drzwi
za parkingiem za drogą las otacza spojrzeniem
nad nim mgły kryją w koronach tajemnice
dzieli mnie...
chłodne dni przyjdą okryją płaszczem ziemię
niepokój ogarnie osłabną wielcy
istnienie nieskończone dąży krok po kroku
zanurz się w wodzie życia
zniknij z przestrzeni
spójrz w głębię odważnym...
gdyby nie palce u dłoni
nie zliczyłbym nocy we dwoje
dodaję mnożę przerażony
skąd siły czerpią wodę
wypatruję poranka nie mogę
krążą jak sępy wygłodniałe
w obie strony zmiennym wektorem...