cofając czas
nie żal mi ran
tratw mej opoki
dryfują w ego
nie odstępując
na oceanie mętnej pamięci
i gdy oglądam stare portrety
zamykam w sobie album uniesień
ruszam do przodu
Słońce wisiało na krawędzi horyzontu.
My jak wampiry
wisieliśmy razem z nim głową w dół.
Nie podnosiliśmy wzroku,
jedynie tylko
otwieraliśmy oczy na sprawy,
które okrywała noc.
nie ma już płyt są tylko kody
praktycyzm posiadł nowość
są latające schody
jest wirtualne życie
kobiety
samochody
blisko im do Burtona
w nieznane idą płody
przemiana wody w ropę
jak w Kanie...
Zawieszeni na granicy
bez drogowskazów,
dowodów tożsamości,
wałęsają się we mgle.
Powoli kołują jak kruki.
Pamięć zasnuwa ich odporność.
Kiścią białych słów gładzi skronie.
W okolicach
gdzie ł...
Nie ujarzmisz świata jeśli On nie zechce.
Nie zbudzisz ze skały strumienia.
Lecz gdy wiatr zawieje i moda zmieni wzory,
wnet oszalejesz mając go w ramionach.
Bywasz osaczony sklepieniem niebios,
skrępowany ciasnotą dusz,
poprzeplatany jak warkocz
chłodno-ciepłymi pasemkami chwil.
Skupiasz się na jednym odbiciu w lustrze,
by nie zwariować.
Podajesz mu...
Zamglone zbocza świadomości
spalone jak papieros.
Pogoda, która rwie rany
świat niezaczarowany.
Nagi w komplementy
bo niespleciony z drugim.
Skostniały samotnością
zastygły na dnie jawy...
Z kawą zabieloną pogardą
podtekstem lepkim jak miód
usypiają oczy.
Ku poduszce lecą kluczem
będąc wariacją przynależności i uzależnienia.
Wiecznością w tych kilku godzinach snu.
W erze czasu, w którym chłop to pan,
mieszczan biedak,
majster towar złoty, priorytetowy.
Figurą przestaje być poezja
pozostając odskocznią dla mas,
prozą dla fal trących o skały obojętności.
smutek pośród czynnych starań
w finałowy zajrzał dzień
nie będziemy dżdżyście płakać
ominiemy jako pień
mimo ściętej w ryzach krtani
wilcze oczy poszły w las
zgaga mierzi jak ta plama
lecz ni...
można się zepsuć
w porywach chwil
żwirze popękanych dni
pogiętych butelką torów
noc niechybnie krzyczy kolorami tęczy
helikopterami żałosnych min
śmierci niewinności
głupoty bez umiaru
do...
Zapisany tokiem słów malowniczy potok trwał,
farbował porozrzucane wersy,
błyskotliwie migocząc .
Dolatując do miast odnajdywał polskość
w porannym hałasie klaksonów,
w koksowniku inwektyw,
w n...
zbyt mało czasu
zrobić cokolwiek
nieosiągalne
jak bila w łuzie
kaprysem trafu
przybity karłem
namiastką władzy
zerkać Ci dane
na pułap nieba
wrażenia senne
sadzą działania
gdy innych...
opadła kurtyna
powietrze walczyło
w rytm gwieździstych tonów
intrygę uwiło
drzewa kładły akty
tafla wody lśniła
odbiciem cyklopa
tak pięknie świeciła
układ planet wskazał
romantycznej...
Iskry poddane sennym wizualizacją
czerpią z rzeki ciszy.
Wręczone w realizmu płaszczu
palą osobowość.
Sufit nad nimi będący drogowskazem
opiera się na grawitacji.
Poprzestawiane strony
w halu...
nie obejmę tych archipelagów gwiazd
wszystkich tomów mądrości
zbyt marny jak mawiano
rozum ludzki
lecz jestem i stoję adsumus!
pochłaniam tyle
ile percepcja pozwoli
ograniczony tym iż...
zasiadała to samo miejsce
bujała duszę każdego dnia
słuchawki były jej życia lustrem
przy nich wchodziła w odmienny stan
nie kochał świat tych pięknych warg
jeszcze nie zdołał pomieszać w głowi...
zagubione oczy wiążą rzeczywistość
ich obrazy odbijają się na tafli duszy
wpatszone w sepleniące pod stopami liście
spływają wraz z jesiennym deszczem
jak kocięta zafascynowane światem gonią miraż...
Zasłaniasz rany z wielu lat
już obumarłych dawno w Tobie
nie czujesz blizn z żałobnych dat
odleciał żal w daleki ogień
pasujesz bo wiesz ileś wart
kryjesz diamenty w własnej głowie
starasz oddyc...