kazdego dnia
niech zostanie jak wczoraj
uśmiech dzieci przytuliłam
szczęśliwa ciepłym dotykiem
zawstydzona pamięcią za tamto
kłamstwo
winna
oddycham łapczywie deszczem poranka
idę po mokre...
przez okno
spragniona
cieszę oczy ciepłem
fiołków
barwne kwiaty lekko
pochylone
spokojne pod świerkiem
błyszczą fioletem
chcę wyjść z domu
założę płaszcz
pada deszcz...
jesteście powiewem ciepłym
przy skroni
szumem zieleni
szalonym marzeniem
oczy błyszczą słońcem
uśmiechy wasze jak tęczowy
most
upraszczają deszczowe dni
z wami sięgam
po nadzie...
dziś na bramce
obronił karnego
wykopał
lewą nogą
szkolny stadion oszalał
łza na ustach orzeźwiała
od krzyku suche gardło
czerpało
radością oczu
Michał bronisz chłopaku
brawa
stroje bi...
droga za oknem
samochodu
zmieniała obrazy
zanurzona w zbożu
biegła przez las
wspomnieniem
pochłaniałam
kolory letniej pajęczyny
wypatrująć rozłożystej lipy
na podjeżdzie
stanęliśmy pod...
jesteś blisko
zawsze wspierasz
na drodze ustawiłaś
drogowskaz
pomyliłam kierunki
światła jarzeniówek sztuczne
zgasły
stałam bezradna
ludzie przechodzili obok
sama
na wyciągnięcie rę...
obejmując spojrzeniem
okruszki zielonej
przestrzeni
weszłam do parku
łakoma odsłony dla marzeń
szukam powalonego pnia
wczoraj przy brzozach
leżał
dobrze wyciszyć troski
niepokój o blisk...
głęboko w pamięci
tajemnice
drążą jak woda
w strumieniu
wypłukują spokój
poturbowane serce spróbowało
inaczej
dziś maluję obrazy słoneczne
na płótnie feria barw
tłem
miłość...
jeszcze nie było liści
na drzewach
oczekiwanie
nie rozchyliła kwiatów magnolia
spragniona czekałam
zanurzyć się w zapachu
bzu
upajać się złotym blaskiem
forsycji
dziś kasztany okwitły...
zbliż się obejmij
chcę poczuć ciepły oddech
przy skroniach
zanurzyć się w tęsknocie
usta rozpalone pocałunkami
niech szepczą
przytuleni cieniem klonu
rozkołysani
ciało posłusz...
suknia z mgły zielonej
faluje wiatrem
ubrała brzozę
wysoka
pochyla się wdzięcznie
rozmawia z głogiem
dziś rozsypał białe kwiaty
na mojej górce gdzie
kasztan zakwitł
promienie topią się w...
odgrodziła smutek zapachami
kołysze zbolałe serce
otuliłam się szumem drzew
głaszcze skronie
skrzypią igły świerków
rozrzucone na ścieżce
bose stopy zanurzyłam
w piachu
peł...
mówiłam będzie dobrze
wszystko się ułoży
jestem silna przejdę
szalona wdrapywałam się wyżej
przede mną ściana
komornik był nieustępliwy
sala marmurowa wielkie otwarcie
wszystko zniknęło...
bliżej nieba
świerki wysokie dosięgają
marzeń
zapraszaja na spacer
ufna dzisiaj cierpliwie pójdę
nie pytając
co dalej przede mną za ścianą z
bukszpanu
małe przejście kłuje akacją
boli zran...
twarz do malutkich listków
forsycji
zagarnąć zapach upajać duszę
kolorem
jaśniejszy od złota gorętszy
jak słońce
cieplejsza oddycham spokojna
o jutro
głaszczę policzek gałązką dotykam...
przygarniam przytulając do skroni
nadzieje
upajam się zapachami
odbicie forsycji błyszczy w oczach
jak złoto
szaleńczo rozbudzona
usta zatapiam w słońcu
oddycham łapczywie
powiewem w...