Przyglądałem się twoim włosom

pamiętam jak tamtej nocy

przyglądałem się twoim włosom

one jedne wydawały mi się czyste

i tak pięknie pachniały zachętą



a ty



musiałaś być wniebowzięta

gdy nierówno obciętym paznokciem

zdrapywałaś mój cień ze ściany



i jak ja mam teraz wytłumaczyć Bogu

że nie chcieliśmy go urazić
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie