Biedronka w psychiatryku

drogi przyjacielu wszystkich potłuczonych
zwracam się do ciebie w bardzo smutnej sprawie

zobaczyłem biedronkę w sporym powiększeniu
miała wstrętną gębę aż mnie strach obleciał
boża krówka no jasne pomówmy już lepiej

o szpitalnej diecie niech ją szlag na miejscu
wciąż anielskie skrzydełka motylki smażone
na głębokiej poezji plus różany przecier
żołądek się kurczy nie mam siły myśleć

a przecież powinienem do jasnej cholery
pamiętasz McMurphy'ego ten to miał odwagę
żeby się buntować ja też niby umiem
raz nawet krzyknąłem że to wszystko bujda

od razu przybiegła młodsza wersja Ratched
poświeciła w oczy popukała w głowę
dostałem dopaminę epi sero-coś-tam

całą noc pisałem wiersze o biedronkach
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

biedroneczka 15 lat temu
Sorki ale odebrałam ze śmiechem ,może dlatego że mam taki nick
ogólnie wiersz w porządku napisany z humorem.Zawsze możesz napisać jeszcze jeden,tylko bez dopaminy.Pozdrawiam.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie