Ku Ogrodom Edenu

Egzystencjalne
Przemierzyłem pustynie i oceany
Zamglone góry już majaczą za plecami
Lecz u celu nie znajdzie się nikt
Kto złoży u stóp mi wieniec z wawrzynu

Zmierzam do Ogrodów Edenu
A drogę wyznaczy jasny punkt
I choćby przyszło mi umrzeć jutro
Muszę spróbować owoc z tamtejszych drzew

Poznałem już dobro i zło
Płynne i kruche jak sny
Miękki blask księżyca rozświetla noc
Wokół tylko marmur i bijący chłód

Zmierzam do Ogrodów Edenu
A drogę mi znaczy jasny punkt
I choćby przyszło mi umrzeć jutro
Chcę spić wodę z tamtejszych rzek

Potężne ramiona Atlasa dźwigają Świat
Rzeczywistość jest w środku mnie
Prosto na kurs ustawiam łódź
I czekam aż wiatr zadmie mi w twarz

Zmierzam do Ogrodów Edenu
A drogę mi znaczy jasny punkt...
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Dobry pomysł na wiersz..:) szkoda ze nie rymowany bo aż się prosi w takiej formie o rymm:)Widzę też powtórzenia coś na kształt piosenki...Ogólnie określiłabym ten wiersz mianem ,,ciekawy,, :))))
K
khaki 11 lat temu
to jest tłumaczenie tekstu piosenki z angielskiego, co kiedyś napisałem ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie