OGIEŃ

O życiu
ciemna dolina cieniem kładzie słowa wydarte z zeszytu
kratki małe niedowidzę dnia ni nocy
uciekłaś z myśli

pustka w dłoni chowam ją w kieszeni
niech da odpocząć
gdy śnię o dniach wypełnionych obietnicami
jak dzban wodą świeżą

potoki kaskady wolno płynie życie
nigdy nie kończy zawsze się zaczyna
jak po pożodze kwitną trawy zielone z nadzieją

słabe jesienią bladną i żółcią się mienią
iskra wskrzesi ogień namiętny
płonie życie nowe nastaje świtem z marzeń

a ty rozpuszczasz włosy na tarasie
szlafroka ciepło i papieros odpalony nie gaśnie
tli się myśl jak knot zanurzony w
lampie pełnej nafty pełny kłamliwych wspomnień

odchodzę na dłużej by skonać
z miłości do ludzi i marności człowieka
pragnienia ugasiłem zalałem wódką z tonikiem
albo z innym sokiem
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
daroskwaro69 8 lat temu
Na początku lat dziewiędziesiątych popularny był w knajpach dżin z tonikiem I cytryną, ruską wódę też tak piliśmy.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie