niebo

O sobie
zaklęty spoglądam w niebo
w kieszeni wymięte skręty
odpalam jednego
patrzę przez szkiełko płynie czas
gwiazdozbiory jak ja nie mogą stać w miejscu

płynie rozciągnięta przestrzeń
odjechać w eter zatracić się choć na jeden dzień
każda noc inna niczym kobieta zmienna

stoję na rogu
Leon śmieje się ze mnie
co ci chłopie
przecież z ziemi chleb
czego więcej chcieć

odlecę stąd gdzie prawdziwy dom
zapalę świecę oddam pokłon
nie znajdę nienawiści
zanurzony w miłości toń

po co być niewolnikiem
bo ktoś nam wmówił że tak dobrze
tak ma być pracuj a garb sam urośnie
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
o tak'po co być niewolnikiem
bo ktoś nam wmówił że tak dobrze
tak ma być pracuj a garb sam urośnie' kiedy praca zamiłowania nie ma
tak siła jest zmienna też nie jeden koło roboty leży inny misi się nachodzić mówiąc skleroza nie boli w pomówieniu słowa chcesz być niewolnikiem to jest widać lubi poniżenia lecz kiedy w młodości stało się na górce dziś teczuszki nie nosi jak kiedyś plecak kamieniami wypchany w:):)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie