mrużą oczy

Od siebie
szemranych słów nie słuchaj
tutaj ludzie nie wierzą nawet w siebie
uciekaj chowaj spojrzenie
omijaj szerokim łukiem

nie wierze takim co na ustach słodycz aż kapie
w duszy szczere zło ciemne od nienawiści
uważaj na siebie
oni wszyscy chcą naszych potknięć

wtedy zawsze pomagają
fałszywa dobroć ma dwie strony
odbiorą szczęście będą się litować
mówiąc co za nieszczęście

nocą wychodzą na polowanie
zazdroszczę nawet gwiazdom
gwiazdy żyją oni umierają za życia
skąpani w złości nienawiści

odchodzą tam gdzie złe moce
odchodzą w podziemia piekieł
zanurzają dusze w ogniu piekielnym
chłoną czerpią zło na patelni
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie