a kiedy się położę

O sobie
rozbieram się z życia

na krawędzi krzesła krawat
w objęciach Morfeusza
dwie skarpetki

głusza po z mroku
w serduchu nadzieje na lepsze
gorzej być nie może

a kiedy się ułożę wygodnie

oderwany od spraw przyziemnych
poczekam na świt
zapatrzony w oczy żony i dzieci
tylko deszcz na sercu
żal
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie