uśpieni

Od siebie
wiele serc kochałem wiele siebie oddałem
widać nasze oczy głębi oceanu spojrzenia
dusze łączy złota nić nieskończenia
życia aleją szydercze straszą nadzieje
nieodkryte nieznane miejsca w sobie skrywamy

z uśmiechem witamy nowe nieznane
oczekujemy z wzajemności zrozumienia
ciepło dłoni rozgrzewa mroźne noce
zatopieni w myślach błądzimy
by odnaleźć drogę do domu

w bezkresie nam się należy bycie
świat podlejszym być nie może
rozmowa przenosi w lepsze jutro
natchnieni jak kwiaty na polach
wmówili nam że umieramy

nieskończeni zadowoleni biegniemy gdzieś
zatrzymaj czas bo nie istnieje
uśpieni zapominamy o Bogu
w człowieku zwątpienie
złamane odwieczne prawa
wierząc wznoszę nieśmiało wzrok ku Niebu
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie