Potwory przeszłości

Smutne
Coście zrobili temu dziecku
Widzę je w kącie
Całe zapłakane
Siedzi w rogu mojej głowy

Wciąż się zmienia otoczenie
Czasem w ciszy, często w płaczu
Ciągle w cieniu i na końcu
Płacze głośno, nikt nie słyszy

Widzę je oczyma wyobraźni
Jak na szkolnym korytarzu
Zalewa się łzami
Czy je w końcu ktoś zobaczy?

Dzieci z potworami w głowach
Wciąż krzyczały
Słów tych nie zapomni
Czas ich nie wymaże

Dziecko w mojej głowie
wciąż słyszy, że ma się zabić
W swym kącie za ozdobę
ma pętlę i komplet żyletek
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
kiedyś coś takiego przeczytałem /pisarze a zwłaszcza poeci, stosują znaki przestankowe w sposób dowolny, a nawet niekiedy w ogóle je pomijają/


- idę - i kwiaty liczę -

– patrzę – a rzeka płynie -

- staję – a chmury lecą –

- słucham – a dni śpiewają –

(E. Zegadłowicz)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie