Ojciec

O życiu
twoja dłoń rzeźbiła mnie na syna
gdy zdobywałem kawałek podłogi
osuszając łzy
wołałeś Pana
w człowieku zapominając Boga

Ojcze

jaskółka trąca sklepienie nieba
budzi mnie świst
zatrzaskiwanych drzwi
w powiewie tnącego

powietrza
7
110 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 10 lat temu
Dla mnie super!
leopard 2 10 lat temu
nudne... :/
ryty 10 lat temu
masz szczęście, że nie byłeś dziewczynką, bo...
by Ci grzechy mierzył
grzechomierzem :)
Lewi22 10 lat temu
leopard 2 - nie było nudno..;)
Lewi22 10 lat temu
ryty - Kocham mojego Ojca:)
Lewi22 10 lat temu
Mystique - dziękuję i cieszę się, że Ci się podoba. Z Twoją wrażliwą duszą i umiejętnością czytania między wierszami - rozumiesz mnie doskonale;)
zyga66 10 lat temu
ostatnia strofa trochę inaczej

świst zatrzaskiwanych drzwi
jaskółka trąca sklepienie nieba
tnące powietrze budzi mnie
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie