Funkcja zerowa

O życiu
5:40
Stoję w małym pokoju
Obok matka
Bezsennością jej wieku zmęczona
Wpatruje się w monitor
Ojciec śpi
Otwieram leki
Trzeszczą i chroboczą
Wprowadzają zamęt w ciszę poranka
Niepokój w sercu matki dyktuje
-Ciszej
-A jak mam...
-Wyjdź
-Będzie tak samo, tylko ciut dalej
Zastanawiam się nad przestrzenią
Naszym istnieniem w niej
Wtłoczeniem emocji
W tubkę bloków
A gdybym poszedł dalej
Wyszedł przez balkon
Gdybym tak szedł poszukując
Tego najbardziej odpowiedniego miejsca
Aby leki otworzyć
Czy po latach tułaczki
Nie stałbym
W małym pokoju
5:40
4
72 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pantalone 12 lat temu
Trochę tak
Presumpcja 12 lat temu
Godzina pusta.
Głucha, czcza.
Dno wszystkich innych godzin.

Ale to już, było...Miałam Ci zarzucić prozę, poprosić: pisz prozę ale obroniłeś się i jest lirycznie, dla mnie na tym portalu wybijasz się ponad przecięność o jakieś 150%
ryty 12 lat temu
czyli dysfunkcja* - :patrz tytuł*
ps.* powinien brzmieć: Ogólna teoria względności
ryty 12 lat temu
Tak, [...] stałbyś, ale w tym sprzed lat; plus procentowy czas jaki potrzebowałoby światło do pokonania jej długości (tej tułaczki ;) w stosunku do czasu jaki ona (ta tułaczka) zajęłaby Tobie ;)

edit: (popr. ort. ;)
grane w punkt.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie