Rozmowa

O życiu
A gdy się zrobi ciemniej
Dużo ciemniej
To gdzie ja będę
Mamo
Gdzie będę

Umrzesz synku kochany
gdy już nie będzie mamy

A gdzie będziesz gdy sobie
Ma główka spocznie
w grobie

Będę tu obok niedaleko
Za snu rzeką

A jak będziesz jeszcze
A mnie przeszyją
Śmierci dreszcze

To zasnę synku
Bez ukojenia
Większego dla matki
Nie ma cierpienia
4
52 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
znam taki kawał;

Dzwoni telefon.
Blondynka podnosi słuchawkę i pyta:

- Kto tam?

- Umrzesz ... umrzesz ... umrzesz ... - słyszy powtarzane w kółko, charczącym głosem, jedno tylko słowo.
Bez zastanowienia, tak całkiem spontanicznie i ze śmiechem odpowiada:

- To pocałuj mnie w pupę, póki jeszcze ciepła! Cha cha cha cha cha!!


Co do ilości cha* nie jestem pewien, szczeliłem* tak, na chybił trafił ;)
Pantalone 12 lat temu
Infantylizm i ludowszczyzna formalna dla zgrzytania między zębami! To ma być jak rozmowa, która nie odbędzie się pomiędzy matką, a dzieckiem (-15), a mogłaby. Zestawiamy więc infantylną formę w zderzeniu z treścią poważną i wychodzi bajka dla starszych dzieci, czyli dla takich, które wiedzą, że mają możliwość skonania przed rodzicami i to stanowi o ich dorosłym jestestwie, albo coś takiego, przeżytego...Jeszcze.
Pantalone 12 lat temu
Chodzi o bycie dzieckiem w każdej sytuacji, do końca rodziców swych. Pói żyją dzieckiem jestem. Eforo
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie