...
Płakała z bólu i tęsknoty,
na nic nie miała ochoty.
Już czwarty list pożegnalny pisała,
jeszcze nie odeszła, a już cierpiała.
Pisała do niego,
lecz nie wiedziała - dlaczego?
Przeprosił - więc po co niszczyć życie?
Bo ona słyszy swego serca wycie.
Wycie i płacz serca kochającego.
Lecz zdradzonego...
Krew na listy kapnęła,
znak śmierci w liście zajęła.
Jeszcze kilka kropli spłynęło,
wszystko co złe w dal odpłynęło...
Na wieki zamknęła oczy,
by ku Jasności się toczyć.
na nic nie miała ochoty.
Już czwarty list pożegnalny pisała,
jeszcze nie odeszła, a już cierpiała.
Pisała do niego,
lecz nie wiedziała - dlaczego?
Przeprosił - więc po co niszczyć życie?
Bo ona słyszy swego serca wycie.
Wycie i płacz serca kochającego.
Lecz zdradzonego...
Krew na listy kapnęła,
znak śmierci w liście zajęła.
Jeszcze kilka kropli spłynęło,
wszystko co złe w dal odpłynęło...
Na wieki zamknęła oczy,
by ku Jasności się toczyć.
0
0
2 odsłon