bliżej nieba

Miłosne
dziurawy asfalt
niczym stary przyjaciel
odlicza ciche kroki
czując ciężar smutnego serca

wciąż zmierzam na północ
chociaż myśli biegną na południe

ciągle jesteś tęsknotą

pamiętasz gołębie
opowiadałem o nich
straciły rodziców
wykarmiłem je jak matka
ustami podając pokarm

już jako dorosłe
siadały na moim ramieniu
dopominając się ziarna

chciałbym jak te ptaki
wzbić się w powietrze
przysiąść na twoim ramieniu
spijając z warg esencję życia

kiedyś wzlecimy razem
uwijemy gniazdo

wieczorami - będziemy podziwiać
wielki wóz - towarzysza
moich samotnych wędrówek

odnajdziemy gwiazdę
nie tę zazdrosną co skryła się
przed naszymi pocałunkami
ale ciepłą przyjazną
którą będziemy witali uśmiechem

wiosna - to ona sprawi
że dla nas zakwitną kwiaty
a wschody i zachody
zamieszkają w naszych
splecionych dłoniach
11 5
107 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Pamiętam tę opowieść o gołębiach... :)) Cieszę się,że umieściłeś ją w wierszu! Zasługiwała na to. Wiersz jest przepiękny i bardzo się wzruszyłam czytając go... ;)) Za każdym zresztą razem , jak go czytam... Tylko jedna przestroga, ponieważ znam zakończenie opowieści o młodych gołąbkach... Troszcz się o to uczucie, aby żadne zło nie zabrało Ci go, tak ja porwało wyhodowane przez Ciebie młode pisklaki... Chroń tę miłość... :)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Marzeno:):) W opowieści o gołębiach zwyciężyło prawo natury:( mam nadzieję że to się nie powtórzy, chociaż życie w miejskiej dżungli bywa groźniejsze i brutalniejsze:( Serdecznie pozdrawiam:):)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Glorio20 za miłe słowa i bardzo się cieszę, że mój wiersz przywołał ciepłe uczucia. Pozdrawiam:)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Biedroneczko i Tobie SPQR za komentarze:) Pozdrawiam:)
I
iron1 13 lat temu
ciepłe i przyjazne
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie