słodkie przebudzenie

Miłosne
rozebrałaś mnie na atomy
budząc uśpiony diament
okryty szarością

dziki nie oszlifowany
nie znał uroków życia
jak zapomniana studnia
porastał zwątpieniem

pożądliwym spojrzeniem
niczym doskonały szlifierz
zmieniłaś go w brylant

zaiskrzył szalonym porywem namiętności
ożył purpurowym wschodem
poczułem krążącą w żyłach krew
pragnienie posiadania i zdobywania

jednym dotykiem gorących warg
zbudziłaś pierwotny instynkt

przetrwał dla ciebie
11 9
147 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Czy rzeczywiście przetrwał?
ibis49 13 lat temu
:):):) Serdecznie pozdrawiam Marzeno:):):)
karioka83 13 lat temu
Pożyjemy- zobaczymy... ;) Wiersz niczego sobie ;) Pozdrawiam Andrzeju i trzymam Cię za słowo...
gregorsko 13 lat temu
Bardzo ładny wiersz lekko się czytało:-)
K
kaja-maja 13 lat temu
pięknie w:)pozdrawiam
ibis49 13 lat temu
Pozdrawiam An:):)
ibis49 13 lat temu
Ona tak już ma Biedroneczko, pozdrawiam:)
ibis49 13 lat temu
Dzięki kaja- maja, odpozdrawiam:)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję wszystkim za KOMENTARZE:):)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie