stara grusza

Tęsknota
to ona
była dla mnie ostoją
przytulając się do pomarszczonej skóry
wypłakiwałem chłopięce smutki

opowiadałem o marzeniach tęsknotach
pierwszych miłościach i rozczarowaniach

dzisiaj już nie ma starej powiernicy
kłócących się szpaków
wojowniczo trzepocących skrzydłami
os walczących o gruszki

zielonej bezpiecznej przystani

tylko zimne ściany
nasączone obojętnością
szafy pełne niechcianych wspomnień
stół przy którym samotna kolacja
wydaje się być tą ostatnią

jedynie twój obraz wywołuje uśmiech

kalendarz zapowiada wiosnę
skrzydła motyli zapach konwali
bocianie gniazda wypełnione klekotem

ostatnia nie przyniosła mi szczęścia
zgasiła nadzieję zanim zdążyła rozkwitnąć
ale serce jakby nie pamiętało
trzepocze się w piersi jak te szpaki

zamykam powieki i widzę zamglone oczy
mówiące weź mnie i spraw
bym na nowo pokochała życie

więc poddam się wiośnie
niech prowadzi tam
gdzie srebrny jednorożec
wyciąga róg

bym dotknął nadchodzącego szczęścia
7 6
97 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Piękny przykład na to, jak przeszłość łączy się z teraźniejszością i przyszłością... ;) Lubię takie wiersze- rzeki... I puenta też mi się bardzo podoba :) Pozdrawiam, Andrzeju :)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Marzeno:) rzeki to nie była moja specjalność:) Pozdrawiam:):)
karioka83 13 lat temu
Ale - jak widać- już jest... ;D
ibis49 13 lat temu
Dzięki Biedroneczko:) Pozdrawiam:)
ibis49 13 lat temu
Dzięki SPQR:)
ibis49 13 lat temu
roomcajz- spadaj do lasu sadzić grzyby.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie