kaina
w noc której ogień gwiazdy przygasił
w przyjaciela ogrodzie sennym od snów
topiłem muzykę w ogniu cichą
ty stałaś w blasku płomienia i nut
blade gwiazdy noc wodziła po niebie
a błękit mych oczu roztaczał wschód
słońca którego czas nie dogasił
choć zima długa - nadzieję ściął ostry lód
dziś nie pamiętam - piasku sporo przesypano
czy wtedy motyle kradły już sen
i czy tu gdzie jestem i tam gdzie pójdę
kradną motyle spokojny mój sen
tej nocy usta dotknęły pucharu
tej nocy rzeka odmieniła bieg
tej nocy ty zakwitłaś różą i latem
tej nocy w mym rejsie utraciłem brzeg
w przyjaciela ogrodzie sennym od snów
topiłem muzykę w ogniu cichą
ty stałaś w blasku płomienia i nut
blade gwiazdy noc wodziła po niebie
a błękit mych oczu roztaczał wschód
słońca którego czas nie dogasił
choć zima długa - nadzieję ściął ostry lód
dziś nie pamiętam - piasku sporo przesypano
czy wtedy motyle kradły już sen
i czy tu gdzie jestem i tam gdzie pójdę
kradną motyle spokojny mój sen
tej nocy usta dotknęły pucharu
tej nocy rzeka odmieniła bieg
tej nocy ty zakwitłaś różą i latem
tej nocy w mym rejsie utraciłem brzeg
0
0
1 odsłon