Płaczące wierzby
•
Na wielkiej polanie
gdzie słońce zachodzi
gdzie miłość prym wodzi
gdzie zamiast wody
uczucie czyste
stoją dwa drzewa
wierzby złociste
dlaczego płaczą
cierpią dlaczego
każdy wciąż pyta
dlaczego? dlaczego?
otóż odpowiedź
na dziwne pytanie
cały ich koszmar
to wieczne stanie
chciały się spotkać
przestrzeń je dzieli
płaczą patrząc na siebie
i żyją jak w celi
być może kiedyś
za kilka lat
o ile prędzej
nie zniszczy je świat
korony ich bujne
splotą się wreszcie
grzmot będzie pomnikiem
nareszcie! nareszcie!
gdzie słońce zachodzi
gdzie miłość prym wodzi
gdzie zamiast wody
uczucie czyste
stoją dwa drzewa
wierzby złociste
dlaczego płaczą
cierpią dlaczego
każdy wciąż pyta
dlaczego? dlaczego?
otóż odpowiedź
na dziwne pytanie
cały ich koszmar
to wieczne stanie
chciały się spotkać
przestrzeń je dzieli
płaczą patrząc na siebie
i żyją jak w celi
być może kiedyś
za kilka lat
o ile prędzej
nie zniszczy je świat
korony ich bujne
splotą się wreszcie
grzmot będzie pomnikiem
nareszcie! nareszcie!