Płaczące wierzby

Na wielkiej polanie

gdzie słońce zachodzi

gdzie miłość prym wodzi

gdzie zamiast wody

uczucie czyste

stoją dwa drzewa

wierzby złociste



dlaczego płaczą

cierpią dlaczego

każdy wciąż pyta

dlaczego? dlaczego?



otóż odpowiedź

na dziwne pytanie

cały ich koszmar

to wieczne stanie

chciały się spotkać

przestrzeń je dzieli

płaczą patrząc na siebie

i żyją jak w celi



być może kiedyś

za kilka lat

o ile prędzej

nie zniszczy je świat

korony ich bujne

splotą się wreszcie

grzmot będzie pomnikiem

nareszcie! nareszcie!
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie