Gitarzysta

idąc polem

wszedłem w las

nagle jasny piorun trzasł



moje nogi

moje dłonie

moje obie drżące skronie



strachu mego

dały wiarę

rozwalając mi gitarę



drzazgi wbite

w moje ciało

tak cholernie to bolało



potem rany

struną cięte

mięśnie moje odsłonięte



i lustrzany

potok był

stałem nad nim z resztą sił



i ujrzałem

ja nieboże

co gitara zrobić może
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie