Miara i miarki

Podnosiłem palec

podnosiłem w górę

nawet nie spostrzegłem

przesunąłem chmurę



sięgam do księżyca

już opuszkiem tknę

księżyc się poruszył

wszak to dzieło me



potem ściskam pięści

walę już w pierścienie

wiem że już za chwilę

wszechświat cały zmienię



trochę się zmęczyłem

snując wielkie plany

palcem chciałem dłubać

palec jest złamany



i jakiej mocy

użyć będzie trzeba

żeby dziś wydłubać

to co mi potrzeba
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie