stuk puk

pod białą wierzbą
siedzimy objęci

zakręceni w warkocz
nie płaczemy rozłożyście
jesteśmy
uśmiechamy się
obok niewyspany koc

wsłuchani w wypalane trawy
nie możemy być na raz
wszystkimi miesiącami wiosny

patrząc ze zrozumieniem
w oczach piszemy listy na pogodę

wystarcza maj
w zupełności
i dziura w niebie otwarta

na oścież
jesteś taka piękna

wchodzę
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie