płomyk jasny pożądania

Przyszłości legendo nieznanego,

historio wszystkiego niewiadomego,

ballado wczorajszej roztropności,

budząc w głowie wątpliwości,

sposobności poznawania,

doznawania pierwszej myśli,

dotykania słowem swoim,

tajemnicy gdzieś ukrytej.

Zakopane ślady trwania,

zacierane okłamania,

przedzielane pustym słowem,

by się oczy nie przedarły,

by nie wpuścić rozpoznania,

poznawania ukrytego.

Odpieczętuj,wydrzej złości,

spójrz,ukryli namiętności,

dotknij,odkopanych kości,

nie zapomnisz o miłości,

nie zjesz przykrej słonej strawy,

nie poczujesz wbitych noży,

od dziś bedziesz już gotowy.

Niech nasz płomyk pożądania,

ciepło,miłość,własna wiara,

zniszczy ból,mrok zniewala,

niech co roku zakwitają,

pisma które wybuchają,

otulają ciepłem swoim,

karmią nasze przemyślenia,

świat się zmieni ,świat się zmienia.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie