ona

zdarto z niej zaschnięte

zręby żalu

nad pożartą

przez zepsutą miłość

duszą

co woła bezzębnymi ustami

o życie

zniewolona więzami

strachu przed

kolejnym zawodem

i stoi naga

przed nim

ze wstydu

z grymasem na twarzy

co uśmiech udaje

myśli żałosne

próbują skryć

miejsca wstydliwe

na próżno
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie