zła ryba

Melancholia
trzeci już dzień tak
duszno z normalności
nie ma mojej muzy
braku cierpię złości

bezeń życie marne
kołem łamie kości
pragnę tylko uciec
wyzbyć się całości

zawisnąć znów w pustce
zmazać swe słabości
cofnąć wszystkie błędy
pędu przyjemności

pozbyć się pamięci
zmartwień tych z przyszłości
kres położyć mękom
cielesności
1
57 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Bardzo podobają mi się niektóre wersy :) Ale trochę optymizmu... Życie jest piękne, wystarczy dostrzec jego wartość :) Poezja ma być lekiem na całe zło tego świata, ma nas z niego wyrwać, uwolnić, zabrać tam, gdzie największe cierpienia można ubrać i przyozdobić :)
dr...k 13 lat temu
co do przyozdabiania to tak jest, nie piszę przecież, że chodzi o depresję wynikłą z odstawienia chronicznie przedawkowywanych leków :)
często dobry humor i bez tego, dni bywają różne, dzięki za komentarz
mocher 13 lat temu
pomysł dobry choć dla mnie za dużo tych ści ...
dr...k 13 lat temu
drk
wierszyk
juźi ŚĆIna
mocher'owa
gilotyna
dr...k 13 lat temu
tytuł poprawiony, w wierszu drobne zmiany, można czytać bez OŚCIstych linijek
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie