Asklepiosa synu wyrodny

O życiu
kędy me kroki
chcąc zmieszać się z gadem
ku świątyni bielonej
z wężowym znakiem

czyś Ty mój lekarz?
jasnej szaty kapłanie
działasz wbrew panu
co bawi się nami

honor Twój
dyplomu celuloza
całkiem czyni mętnym
nietakt na ladę łożysz
sprzedawco
ze specjalnością w chemii
kto dał Tobie
prawo oceny

pytanie zostawiam
rzeczonej osobie
czemu taka hańba
w większym mieście
zdarzyć się nie może?

dość już oddechu
światła też nadmiar
przesyt jedzenia
i radości kapka

ostatnia sobota
Panu wystarczy
5
107 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Dla mnie Bóg lekarz, nigdy nie stawia złej diagnozy, ale zawsze daje szanse na cud :) spodobała mi się trudna interpretacja tego wiersza, naprawdę trzeba się wczytać, żeby dociec, o co w tym wszystkim może chodzić... Ode mnie plusik :)
ogród 13 lat temu
Wiersz pt. Asklepioza synu wyrodny - fenomen symulacji hermeneutycznych Innym narracji, jej przeciwieństwem, alternatywnym rodzajem dyskursu. Dobrze zachowana skokowość homeostatu - cybernetyka powiązana z aksjologią jak również koniecznym w tym przypadku sześcianem przestrzeni poprawnej interpretacji zdarzeń. Na przejedzenie - lekarstewko na S........ i ziółka do popicia.
dr...k 13 lat temu
ciekawa interpretacja ogrodzie, sam bym takiej nie wymyślił ;)
farmaceuta odmówił sprzedaży leku, którego jego zdaniem nadużywam
dr...k 13 lat temu
jeden bóg jest gadem
jedyny Bóg wszystkim

beauty is in the eye of beholder
ogród 13 lat temu
Analiza tekstu - zbiorowa, każdy po części powiedział, co zauważył.
ogród 13 lat temu
Słusznie, że odwołujesz się do Boga.
wiesz, że jesteś (...) gdy
dr...k 10 lat temu
tak, Ciastek ;)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie