ludzki żywot

Egzystencjalne
pot powoli spływa z mojego czoła
usta spierzchnięte
ręce drżące
składają się do modlitwy

idę w rytmie serca
podążam za gwiazdą
moją
własną

ścieżki żywota zamykają się
nie mogę przebrnąć przez wrota pustyni
brak tu wytchnienia

rąk już nie czuję
nogi połamane
a serce skomle z klatki piersiowej wyrwane


czołgam się w błocie..
4
61 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
hm..
gizela1 13 lat temu
wszyscy są w błocie --- nie ty jedna
gizela1 13 lat temu
czyli w gównie
gizela1 13 lat temu
miłość cię z gówna wyciągnie ---spoko hi hi hi hi
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie