Wieczny...
wieczny…
kryje się
w spokojnym domu
gdzie tylko cisza wrzeszczy,
a życie się
przymila śmierci
On
wszechobecny
w pustym krześle
w czarnej bieli
w białej czerni
gdzie ręka dotyka nicości
na wieczności skraju
jest dotyk jego ręki
nieposkromiony
świeci światłem
prostej żarówki
Jego głos odbija się
od ścian tworzących moje ego
On
zwierze umiera - jest
człowiek się rodzi - był
żarówka zgaśnie - On zostanie
kryje się
w spokojnym domu
gdzie tylko cisza wrzeszczy,
a życie się
przymila śmierci
On
wszechobecny
w pustym krześle
w czarnej bieli
w białej czerni
gdzie ręka dotyka nicości
na wieczności skraju
jest dotyk jego ręki
nieposkromiony
świeci światłem
prostej żarówki
Jego głos odbija się
od ścian tworzących moje ego
On
zwierze umiera - jest
człowiek się rodzi - był
żarówka zgaśnie - On zostanie
0
0
2 odsłon