Śmierć
Znów przed lustrem stoisz sam ,
Smutek znów jest bratem twym.
Chcesz odmienić życia bieg,
Brak Ci sił, poddajesz się.
Ciągle dręczy Cię pytanie,
Czym jest życie? gdzie jest kres?
Lecz nie znajdziesz odpowiedzi,
Wszystko w rękach Boga jest.
Znów ktoś bliski Cię opuścił,
W sercu czujesz wielki ból.
Starasz się ogarnąć myśli,
Lecz na próżno szukasz słów.
Światło w mroku zgaśnie wkrótce,
Jak nadzieja w sercu twym.
Bo nie możesz się pogodzić,
że nie rządzisz losem swym.
Smutek znów jest bratem twym.
Chcesz odmienić życia bieg,
Brak Ci sił, poddajesz się.
Ciągle dręczy Cię pytanie,
Czym jest życie? gdzie jest kres?
Lecz nie znajdziesz odpowiedzi,
Wszystko w rękach Boga jest.
Znów ktoś bliski Cię opuścił,
W sercu czujesz wielki ból.
Starasz się ogarnąć myśli,
Lecz na próżno szukasz słów.
Światło w mroku zgaśnie wkrótce,
Jak nadzieja w sercu twym.
Bo nie możesz się pogodzić,
że nie rządzisz losem swym.
0
0
2 odsłon