Jezioro złudzeń

Na drewnianym pomoście

samotne ciało się znajduje

tam właśnie serce moje roście

gdyż wiem, że Bóg zły plan snuje



Samotność zamienia człowieka

w spróchniałe drewno, którym się staje

przed czym ta Boża Lalka ucieka?

co tak naprawdę życie jej daje?



Nie ma tutaj nikogo,

jak wielka jest we mnie trwoga?

czy będę miał w życiu błogo?

czy dalej mam wierzyć w Boga?



Kilka etapów życia przebyłem

szczęśliwe chwile i gorzkie łzy

bez miłości jak drzewo gniłem

czy na mym grobie wyrosną bzy?



W jeziorze poziom się podniósł

bo smutek do niego przelałem

kto Bogu na mnie znów doniósł?

a może grzech zawładnął mym ciałem?



Jak mam zmienić życia bieg?

by wiatr na jeziorze ustał

chcę by znów spadł złoty śnieg

chcę się Boże znów w szczęściu jak dziecko pluskać.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie