Dzisiejszy człowiek...

Zamknięty w umysłu ścianach,

Twój ból przybiera na sile,

Twe serce całe jest w ranach,

Złych myśli kłębek się wije.



Wiara popada w ruinę,

Świat staję się wieżą Babel.

Teraz brat, brata zabije,

Tak kiedyś ofiarą padł Abel.



Puszkę Pandory znów otworzyłeś,

Za rodzinę masz teraz nieszczęścia.

W co tak ślepo kiedyś wierzyłeś?

Czego zachłannie chciałeś od życia?



Zostawiła Cię dziewczyna,

Nie masz w kogo wtulić się.

Tylko widzisz blask księżyca,

Bo noc zabrała każdy dzień.



Stoisz na rozdrożu życia,

Nie wiesz w którą stronę iść?

Czy poszukać drzwi do wyjścia?

Czy w tym smutku znów chcesz żyć?



Tak mijają twoje lata,

Jak na morzu fale mkną.

Może Styksu poznasz zapach?

A może Śmierci podasz dłoń?
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie