W ekstazie
Muskaj me ciało obłędnie
Dotykaj niepostrzeżenie
Szeptaj do ucha namiętnie
Otocz mnie męskim ramieniem
Twój dotyk jest tak nachalny
Że drżę jak liście na wietrze
Tchu mi brakuje w ekstazie
Łykami jak ryba powietrze
Splątani zmysłami tej nocy
Z zadowoleniem na twarzy
Myślimy o tym co było
Niech to się znowu wydarzy
Dotykaj niepostrzeżenie
Szeptaj do ucha namiętnie
Otocz mnie męskim ramieniem
Twój dotyk jest tak nachalny
Że drżę jak liście na wietrze
Tchu mi brakuje w ekstazie
Łykami jak ryba powietrze
Splątani zmysłami tej nocy
Z zadowoleniem na twarzy
Myślimy o tym co było
Niech to się znowu wydarzy