KOTŁOWNIA
Przemierzając korytarze
Wśród betonów szarych mury
Zagryzają się nawzajem
Wygłodniałe korposzczury
Pędząc każdy w swoją stronę
Zadeptują swoich wielu
Po nagrodę po koronę
Wciąż po trupach i do celu
Przepychając się łokciami
Zatapiają zęby w mięsie
Jesień życia oni sami
Zapytują gdzie jest szczęście
Wśród betonów szarych mury
Zagryzają się nawzajem
Wygłodniałe korposzczury
Pędząc każdy w swoją stronę
Zadeptują swoich wielu
Po nagrodę po koronę
Wciąż po trupach i do celu
Przepychając się łokciami
Zatapiają zęby w mięsie
Jesień życia oni sami
Zapytują gdzie jest szczęście
i żadna szarość jego nie sięgnie
nawet jakby się głodni stali
siebie pozabiją i dalej
gapić się będą
na biel która rozświetla mrok w:):)