OGRÓD
W moim ogrodzie jest kwiatów wiele
Lecz najpiękniejszy - ten pierwszy - dzieciństwa
Dalej dwa, trzy słoneczniki jak młodość pełne
Potem purpura różana rozkwitłej latem miłości
Lecz stąd już kwiaty marniejsze
Jeszcze dwie lilie jak miłość dojrzała
I chwastów coraz więcej i gęściej
Gdzieniegdzie niezapominajek krople
A potem już tylko pokrzywy i osty
Aż do stóp brzozowego krzyża
Lecz najpiękniejszy - ten pierwszy - dzieciństwa
Dalej dwa, trzy słoneczniki jak młodość pełne
Potem purpura różana rozkwitłej latem miłości
Lecz stąd już kwiaty marniejsze
Jeszcze dwie lilie jak miłość dojrzała
I chwastów coraz więcej i gęściej
Gdzieniegdzie niezapominajek krople
A potem już tylko pokrzywy i osty
Aż do stóp brzozowego krzyża
0
0
2 odsłon