Kiedyś znowu będziemy razem

Tęsknota
każdej bezchmurnej nocy
wsparty o lodowaty parapet
wspominam nasze pierwsze
zabłąkane spojrzenia

był wieczór
już nie pamiętam daty
zmierzałaś niepewnie
wtulona w ogon komety
przemierzając wszechświat ulic
na pierwsze spotkanie
z wyśnionym księciem
miał być na białym koniu
tak wróżyła spadająca gwiazda...

księciem okazał się księżyc
rumaka zastąpił rum do małej czarnej wieży...

dziś znów jestem w umówionym miejscu
ale ty idziesz tak powoli
tak bardzo powoli...
12 2
82 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 10 lat temu
Pełnia uczuć ....w pełni....
mocher 10 lat temu
szkoda .... że tak powoli
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie