Mgławica nieskończonych tęsknot

Tęsknota
nad strumykiem wartkie wracają wspomnienia
nawet te najbardziej kruche
zapomniane z alabastru obrazy
gdzie słowo kocham już tylko gwiazdom widziane
tutaj mam w kroplach wody zapisane
twoim oddechem wymruczane

nie przestawaj muskaj moje uszy
gorącymi wiatrami
rozkołysz wszystkie trawy
rozmarz zmysły tęczowymi kolorami
ucałuj smutek by błędy przebaczył
nie chcę otwierać oczu

ale słońce zaraz ziemi dotknie
noc w mgławicy czarnych dziur
uprowadzi nas jak obumarłe gwiazdy
pozostawi opary niedokończonej serenady
chcę Kocham choć raz usłyszeć
może jutro nad naszym strumykiem
9
46 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie