Moja iskierko

Zapukało przez chwilę

i zgasło malutkie

takie ciche, niewinne

życie boleśnie króciutkie

Zamknęło swe oczęta

jak ptaszek potrącony

upiornie i zdradliwie

przez śmierć złą pochwycony

Moje małe istnienie

słodka ciepła

istotka

gdzie jest teraz

co robi

kogo na drodze spotka?

A jeśli się boi

niepojem płonie

a morze wpadła w niebezpieczne

pogrążające tonie

Gdzie jesteś istotko

spod mojego serca

które bolesna pustka

aż na wskroś przewierca

Koiło cię moje westchnienie

dłoń głaskała

ochronna

ta moja matczyna

ratować cię zawsze skłonna

Dziś malutki krzyżyk

wbijam w ziemi

grudeczkę

byś wiedział

że cię kocham

swą małą

istoteczkę...
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie