Odpływ

Puls
zanikająca świadomość
Głos
jak dzikie fale
przy niemożliwym brzegu
wolności

Czekasz
w ciszy
pojednany jak ja

Z żywiołami
trwają razem
wiara, nadzieja, miłość

Z nich największy
Człowiek
pomimo huraganu

Zbyt głęboki wdech
rozerwał stalowe płuca

* * *
Czy jesteś jeszcze tutaj?

* * *
8 6
102 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
jestem, mimo to ;p
sebo1944 11 lat temu
Ciekawy.
Czuć w Twoich utworach głęboką melancholię.Lubię ten klimat, więc zawsze chętnie poczytam. Pozdrawiam!
Vera 11 lat temu
Dziękuję Sebo.. Jestem melancholijna po swojej drugiej stronie natury. Taka artystyczna schizofrenia :D Pozdrawiam!
Vera 11 lat temu
Nie - N I E jestem świadkiem jehowy ;)
zyga66 11 lat temu
piękny :))...serdecznie pozdrawiam :)
Vera 11 lat temu
Dziękuję Zyga i także pozdrawiam ! :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie