Chodź...

O szczęściu
Została nam
mała nić
byle kropla
wielkie tchnienie
z pustki do nieodgadnionego
odwieczna budowla
istota i czas..

Bez imion nie ma pytań
tylko biała zimna mgła
w miodowej chmurze
ciepło otulone słońce..

Zziębnięty umysł czeka
na cud..

W ciemności przyczajony człowiek
księżyc bez maski dnia
drżąca łza na końcu linii światła
jesteś obok
taki sam..

Cichy głos
mała myśl
czuły szept ..

zaraz noc..

Chodź..
14 9
162 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 11 lat temu
Bliskie i odległe jednocześnie...
Vera 11 lat temu
Dziękuję Sebo;) Sądzę, że życie to mieszanina paradoksów..Odległe może czasem znaczyć bliskie,a bliskie może być tak naprawdę odległe.. Nigdy nie wiadomo co jest dotykalne i prawdziwe a co jest złudzeniem. A i czasem złudzenia okazują się prawdziwe.. Gdy dojrzeją, po czasie.. Pozdrawiam!
sebo1944 11 lat temu
:-)
zyga66 11 lat temu
...pierwsza strofa, trochę zgrzyta, trochę za dużo fraz...poza tym fajny nastrój na końcu wiersza ;)...pozdrawiam :)
ryty 11 lat temu
śliczny .
K
kaja-maja 11 lat temu
mała nić' babiego lata,wielkim tchnieniem po czasie i na czas w:):)
Helen 11 lat temu
Witam Vercia:)))) ciekawy i klimatyczny...mmm zakończenie miód:)
DARTANIAN 110 11 lat temu
Zakończeniem tak fajnie przyśpieszasz Cichy głos
mała myśl
czuły szept ..

zaraz noc..

Chodź.. właśnie ono najbardziej mi się podoba
Pozdr
Vera 11 lat temu
Dziękuję moi drodzy :) :) zastanawiam się jak wielu jest obok ludzi takich jak my, których prawdziwe ja odsłania się tylko po zachodzie słońca? W ciągu dnia ich kruche, nadwerężone serca mogłyby zostać do końca potłuczone, więc czekają.. do wieczora.. by w bezpiecznym blasku księżyca wyjść na moment z więzienia samotności.. :) Pozdrawiam !
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie