Cień

O śmierci
Widziałeś
już wszystko
każdą drobinkę
oddanego i zabranego ciała
kupiony martwy wzrok
przebity gwoździami
na otwartym sercu

Więcej nie można
zabrać

Zabiłam Cię tysiąc razy
nóż wypadał mi z drżącej dłoni
tak rodzą się upadłe anioły
złamane wpół

Powietrze było zbyt gęste aby latać
Bóg patrzył zasmucony
śmierć znowu płakała

Jak bezszelestny cień

Odszedł

.........ból......
8
121 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...to jest jakiś mord psychologiczny z chęcią zemsty przeżywaną wielokrotnie, może Bóg się zasmucił, ale śmierć chyba nie...pozdrawiam :)
mkc47 11 lat temu
patos
Mario Sz 11 lat temu
Niazła jazda i płaczącą śmierć mnie zastanawia brak jaj pracy czy depresja. Niemniej jednak z przyjemnością plusuję
Vera 11 lat temu
Mord psychologiczny ot dokładnie to :P Bez zemsty.. raczej.. z naturalną konsekwencją torturowania umysłu czego efektem są złamane skrzydła, brak czucia. Pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
Teksańska masakra Vercia:)~Zabiłam Cię tysiąc razy~ i tu mi się nasuwa bardzo podobna myśl do wypowiedzi Zygusia...zemsta w tym wypadku tysiąckrotna he he. Pozdrawiam cieplutko:)
Starson 11 lat temu
Idealnie kreujesz obrazy łącząc je z silnym przekazem. Do tego bardzo mi się podoba Twoje wyczucie - wiesz kiedy lepiej używać słów przyziemnych, a kiedy majestatycznych. Świetny wiersz ;)
Vera 11 lat temu
Starson ;) dziękuję za komentarz. Pozdrawiam !
zyga66 11 lat temu
...dziękuję za wyjaśnienie, Vera :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie