Oczyszczenie

Miłosne
Płaczę
deszcz zmywa z szyby
ślady ust
tęsknoty i wołania
rozbijają się o lód
cudu nie będzie

Strugami zamieniam się
w krople
niepodobne łzom
małe diamenty wiary

Miało trwać
na modro i zielono
blisko, wbrew przepaści
pomimo braku
przekupionej czułości
wciąż mam za dużo

Nie chcę już
chciałabym rozpłynąć się
po cichu złączyć się
z wielką rzeką
pochłonąć Cię jak mgłę
przebrnąć całego na boso
dopasować lekkość umysłu
do zmysłów
nadać ton

Może noc
zamieni mnie w wodę
przemienienia

Czy ktoś
słyszy? ..
10 9
142 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
końcówkę tak sobie czytam... może noc przemieni mnie...dobry :))
Vera 11 lat temu
Chciałoby się czasem móc być ponad rzeczywistością i deszczem spłynąć nieudane fragmenty robiąc sobie miejsce na nowe.. Ale to takie tam mrzonki mało dżdżyste :D dzięki Zyga;) pzdr
Helen 11 lat temu
Vercia 4 strofa wymiataaa.... bardzo na takkk;)))
Vera 11 lat temu
thnx Helenko :* :*
dziki chomik 11 lat temu
zbyt szumnie szumisz.nie słychać wszystkich plusków
DARTANIAN 110 11 lat temu
Oj smutno, smutno, no ale ładnie ;-)
Pozdr
K
kaja-maja 11 lat temu
słowa jak bezgłośne krople upadły ... wieczna sączy się struga ..... Porannym łzom ..... Jest niepodobna ...... Twe łzy zamieniają się w parę ... Diamenty i popioły...powiem ładnie ułożone w:)
mkc47 11 lat temu
inwersyjne - diamenty wiary....
mkc47 11 lat temu
to samo - woda przemienienia...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie