Zakazany

Miłosne
Jeszcze wierzę
w zwierzenia płaczących drzew
brzozowym obyczajem
jest szumieć i szukać
nie przestając
trwać

Jeszcze patrzę
z szeroko zdumionymi oczami
przyjmuję obrazy i fotografie
jakie są

Nie oceniam
niecierpliwych impulsów życia

Może jutro
Bóg napisze mi
palcem na wodzie
słowo, które mnie zbudzi
wstanę nowa i przezroczysta
odporna na miłowanie
dotknę zakazanego brzegu
zanim odpłynę

Wtedy
odwrócisz wzrok
jakby nigdy nic
toń zapomnienia poniesie mnie
nareszcie

Nigdy Cię nie znałam
przecież..
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
Tym razem to początek wiersza od: jeszcze do : są podoba mi się najbardziej, jednakże następne strofy są nieszablonowe i interesujące
Pozdr
Vera 11 lat temu
Dziękuję Dartanian.. to taki mały autoportret. Musiałam rozprawić się ze swoimi rozterkami i pozwolić im odpłynąć .. Pozdrawiam ciepło..
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie