Spotkanie w Domu Literatury w Warszawie
•
Już dwa razy tam byłem
Wcześniej Tuwim
Teraz Szymborska
Poezja świetna
lecz
oprawa, nie budzi refleksji
przez śmiech staje się gorzka
Poezja świetna
nie godna złych interpretacji
niezrozumień brudnych
zamkniętych w skałę uspokojeń
To nie kwesta wewnętrzność, lecz zewnętrzności
Wszystko co błędne ze świata się może zrodzić
Nie w człowieku, nie w sercu
Poezja świetna
aż powiedzieć masz ochotę
Zamilknij, gdy mówisz
pukając do kamienia, który cię nie wpuści
odczuwszy, że wielka jest radość pisania
i że nic dwa razy się nie zdarza
a gdy zapytali
Kto chce być poetą?
Nie podniosłem ręki ... milczałem
Pochłonięty tłumem z zewnętrznych niezrozumień
bo wiedziałem, że jestem nim napewno.
Schowany w metafizycznej wodzie
która chce uleczyć
które chce naprawić
która chce jasności słów nieoszukanych.
Wcześniej Tuwim
Teraz Szymborska
Poezja świetna
lecz
oprawa, nie budzi refleksji
przez śmiech staje się gorzka
Poezja świetna
nie godna złych interpretacji
niezrozumień brudnych
zamkniętych w skałę uspokojeń
To nie kwesta wewnętrzność, lecz zewnętrzności
Wszystko co błędne ze świata się może zrodzić
Nie w człowieku, nie w sercu
Poezja świetna
aż powiedzieć masz ochotę
Zamilknij, gdy mówisz
pukając do kamienia, który cię nie wpuści
odczuwszy, że wielka jest radość pisania
i że nic dwa razy się nie zdarza
a gdy zapytali
Kto chce być poetą?
Nie podniosłem ręki ... milczałem
Pochłonięty tłumem z zewnętrznych niezrozumień
bo wiedziałem, że jestem nim napewno.
Schowany w metafizycznej wodzie
która chce uleczyć
które chce naprawić
która chce jasności słów nieoszukanych.