Spotkanie w Domu Literatury w Warszawie

Już dwa razy tam byłem

Wcześniej Tuwim

Teraz Szymborska



Poezja świetna

lecz

oprawa, nie budzi refleksji

przez śmiech staje się gorzka



Poezja świetna

nie godna złych interpretacji

niezrozumień brudnych

zamkniętych w skałę uspokojeń



To nie kwesta wewnętrzność, lecz zewnętrzności

Wszystko co błędne ze świata się może zrodzić

Nie w człowieku, nie w sercu



Poezja świetna

aż powiedzieć masz ochotę

Zamilknij, gdy mówisz

pukając do kamienia, który cię nie wpuści

odczuwszy, że wielka jest radość pisania

i że nic dwa razy się nie zdarza



a gdy zapytali

Kto chce być poetą?

Nie podniosłem ręki ... milczałem

Pochłonięty tłumem z zewnętrznych niezrozumień

bo wiedziałem, że jestem nim napewno.



Schowany w metafizycznej wodzie

która chce uleczyć

które chce naprawić

która chce jasności słów nieoszukanych.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie