Ruina bytu

Wszystko się wali na głowę, na szyje, na ręce

a ja nie wiem czy mam się śmiać

czy płakać ja mam ... nic mi się nie chce



Kto wrogiem? Kto przyjacielem?

w sercu rozgniecionym

w duszy totalitarnej lub nie



Zabłąkany okręgu

przez nic

przez rzecz dewastacji

bez żadnego zewnętrznego wdzięku

przestań funkcjonować



nie pomogą wystawy

nie pomogą pomniki

ani ruch uliczny w wyrwanym krzyku

nie pomoże serce

nie pomoże dziwność

przelicznik uczuć w niechęci śmiechu



Nie pomoże kamień

ni promyk słońca

trwa ta gehenna percepcji w pośpiechu

a w oczach

prorocza ekstaza z każdym detalem

w kolejnym nieważnym oddechu
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie