Dla Ennyi
Jesteś ciszą w chwili ukojenia,
w samotności byt,odbity echem Twojego cierpienia.
Wieszczko niespełnionego.
Piewca goryczy,mokre od łez składając dłonie
płacze,nad kurhanem naszych marzeń
w natchnieniu słowa czułego.
Spójrz Ciszo...w strugach deszczu smutku
tam...wylane z kielicha goryczy relikty nieba.
Wszystko zapomniane;okiełznani parszywą dłonią
czasu...już dość lamentów bez skutku.
Chodźmy już w ostatnią podróż,tam,gdzie pójść trzeba.
Jesteś ciszą.Jesteś...lecz Cię nie ma.
w samotności byt,odbity echem Twojego cierpienia.
Wieszczko niespełnionego.
Piewca goryczy,mokre od łez składając dłonie
płacze,nad kurhanem naszych marzeń
w natchnieniu słowa czułego.
Spójrz Ciszo...w strugach deszczu smutku
tam...wylane z kielicha goryczy relikty nieba.
Wszystko zapomniane;okiełznani parszywą dłonią
czasu...już dość lamentów bez skutku.
Chodźmy już w ostatnią podróż,tam,gdzie pójść trzeba.
Jesteś ciszą.Jesteś...lecz Cię nie ma.
0
0
2 odsłon