Refleksja.

Dzień przeszedł gładko, jak i poprzednie,

Czas tu przystanął i pognał szalony,

W pamięci brzask i poranka welwet,

Zmęczony zegar dobija północy...



Przemijam, o Boże na wysokości !

Nic to nowego w ludzkiej tragedii,

I zapominam beztrosko o życiu,

Gubiąc w swawoli bezcenne chwile.



Nim więc bezsensu treść mego żywota,

Bladym księżycem wzejdzie nad niebo,

Trupim już blaskiem oświetli nicość,

Spraw, bym się opamiętał mój Panie.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie