Oskarżenie o ostracyzm

O szczęściu
Pokiwali nad nim
Smutnie głowami:
Powinieneś się leczyć!
- Realisto, czy naprawdę,
Czy naprawdę nie słyszysz?
Płynących w potokach ignorancji.

Nie słyszysz głosu,
On mówi do ciebie
Każdego dnia.
Przekorni nazwali go
Sumieniem.

Głos o jedności,
Te same wskazówki
Dla oderwanych,
Zagubionych, błądzących,
Przedzielonych granicami
Przybliżeń.

Zasiadam w ciszy,
Prostuję kręgosłup.
Kilkunastominutowa,
Samoistna pobudka
I odpowiedź kroniki
Odnajdywania korzeni.
6 3
62 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Starson 13 lat temu
Wiersz nie tylko o odnajdywaniu szczęścia, ale i samej jego definicji? Czemu nie! Bardzo dobry, szczególnie podoba mi się trzecia strofa.

Pozdrawiam
JKZ007 13 lat temu
trochę się w tym zgubiłem, aczkolwiek wiem co chciałeś przekazać:)
takietam 13 lat temu
cóż odnajdywanie korzeni wiele skutków za sobą nieść może.jako z natury leniwy jestem przeciw
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie