Karmazynowy szept

O szczęściu
Powrócisz cieniem, co z nut spłynął ciszą
Rozkosznym tchnieniem odległej dziś nirwany;
Kojącą maścią, nie prześwietloną kliszą
Obuta ciałem i wzrokiem rozkochanym.

Żyjąc kamieniem, myślą, ptakiem*
Wśród porzuconych róż wstążki cynicznym metrem;
W noc roziskrzoną niebem – wilkołakiem

Nabrzmiałych ust karmazynowym szeptem.
13 5
117 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

C
cenica15 13 lat temu
Miłość to działanie serca i umysłu, tak jest w Twoim wierszu!
...ash 13 lat temu
widzę inspirację T. Nalepą..Czy mam rację (vide: Modlitwa). Wiersz dobry
Smok 13 lat temu
* Tekst po części inspirowany „Modlitwą” T. Nalepy oraz w swojej wymowie, krańcowo odmiennej od w/w „Modlitwy”, szczególnie w kwestii zachwytu nad kamieniem - gnostycką Ewangelią Tomasza (słynna V Ewangelia), w której zapisane są m. in. takie słowa: Podnieście kamień, a znajdziecie mnie tam (77 wers). Link do Ew. Tomasza - http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1044/q,Ewan...
takietam 13 lat temu
i dla pierwszej wzrotki plusa wart
DARTANIAN 110 13 lat temu
Nietypowo napisany,piękny pierwszy wers, sam wiersz bardzo ładny jednak o wiele bardziej przemawia przynajmniej do mnie w mniejszej ilości sylab np; w drugim wersie,,dziś'' wydaje się zbędnym, kojącą maścią nieprześwietloną kliszą myślę że to piękno nieprzebarwione, balsamiczne można by wyrazić inaczej odrobinę krócej. ,,obuta'' zastąpiłbym osnuta.
Druga strofa bardzo ładna a chwilami piękna o ile metro niezbyt mi się komponuje o tyle wilkołak nadaje zwierzęcego pożądania, ostatni wers 12 sylab a ja ten wiersz widzę tak jak pierwszy wers 11 ale tak czy tak wiersz jest nietuzinkowy. Pozdr
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie